czwartek, 17 sierpnia 2017

Aromatyczne ziemniaki z parowaru

Ziemniaki to najpopularniejszy dodatek skrobiowy w Polsce. Ze względu na to, że Polsce spożywa ich ich duże ilości stanowią one dla nas źródło witaminy C. Jednak jak to bywa z witaminami, a szczególnie z C, która jest niezwykle wrażliwą witaminą jej zawartość spada wraz ze wzrostem długości przechowywania bulw.

Wokół ziemniaków urósł mit, że są one bardzo tuczące. Jest to po części prawda a to dlatego, że ziemniaki często polewamy tłuszczem czy sosami i to oni są winowajcami wysokiej kaloryczności tego warzywa. Bez tych dodatków ziemniaki to niskokaloryczne warzywo, a przygotowane na parze nie potrzebują również soli. Zioła wystarczająco nadają im odpowiedniego smaku i aromatu.

Poniżej mam dla was przepis na młode ziemniaczki, ze świeżym koperkiem i suszonym rozmarynem - dwoma ziołami, które według mnie najbardziej pasują do nich.

ZIEMNIAKI Z PAROWARU


Składniki
  • 1 kg ziemniaków
  • Pęczek koperku
  • 1 łyżeczka suszonego rozmarynu
  • 3 ząbki czosnku 
Sposób przygotowania
  1. Ziemniaki myjemy oraz cienko obieramy. Większe bulwy przekrawamy na pół.
  2. Koperek myjemy, osuszamy i siekamy.
  3. Czosnek miażdżymy bokiem noża i usuwamy łupinki.
  4. Ziemniaki mieszamy z koperkiem i rozmarynem.
  5. Do parowaru wlewamy wodę, ziemniaki wymieszane z przyprawami układamy na sicie, na wierzch kładziemy rozgniecione ząbki czosnku i całość gotujemy od 30-40 minut.
Smacznego!

wtorek, 15 sierpnia 2017

Jak ubić białko?

Czy kiedykolwiek podczas robienia ciasta zdarzyło ci się, że piana z białka nie była sztywna?  Z niedowierzaniem patrzysz na kucharza w telewizji, który bez problemu odwraca miskę do góry dnem, a białka trzymają się jej ścianki gdy u ciebie taki zabieg skończy się co najwyżej zmarnowaniem składników i koniecznością dodatkowego niepotrzebnego sprzątania (jakby już było mało mycia garów podczas robienia ciasta). Może czasami udało ci się ubić białko na sztywną pianę, ale sam nie jesteś pewien co zrobić aby powtórzyć ten sukces. Nie musisz już się nad tym zastanawiać. W dzisiejszym wpisie opiszę co zrobić aby ubić pianę na idealnie sztywną pianę. (czy nie uważacie, że ten wstęp idealnie pasuje do reklamy firmy, zajmującej się telezakupami, której nazwę symbolizuje pewien żółty owoc?)


JAK POWSTAJE PIANA?

 

Pianę z białek stosuje się jako czynnik spulchniający do wielu potraw. Białko charakteryzuje się niskim napięciem powierzchniowym, dzięki czemu podczas ubijania może rozciągnąć się na całą powierzchnię i zamknąć pęcherzyki powietrza. W skrócie mówiąc podczas ubijania do białka zostają wtłoczone duże ilości powietrza. Im więcej go wtłoczymy tym lepszą pianę ubijemy.


SPRZĘT

 

Za nim przejdziemy do tej trudnej sztuki ubijania białek, musimy  upewnić się, że mamy potrzebny sprzęt. Do idealnej sztywnej piany potrzebujemy miski, ale nie pierwszej lepszej. Najodpowiedniejsza będzie miska szklana lub metalowa. Nie sprawdzi się miska plastikowa ponieważ jej ścianki są śliskie przez co ubita piana będzie się "ześlizgiwać". Miska nie powinna zawierać ani odrobiny tłuszczu, dlatego nawet jeżeli wyjmujesz czystą miskę z szafki, umyj ją jeszcze raz i wytrzyj do sucha najlepiej papierowym ręcznikiem. Woda również przeszkadza w ubiciu piany.



Przydałby się również przyrząd za pomocą, którego ubijemy pianę. Do wyboru mamy dwie opcje. Pierwsza to tradycyjny mikser z końcówką do ubijania, a druga to trzepaczka. Jeśli chodzi o trzepaczkę to najbardziej polecam sprężynową.

Po lewej trzepaczka sprężynowa, po prawej tradycyjna końcówka do miksera

 

SKŁADNIKI

 

Skoro sprzęt masz już skompletowany przydałby się główny bohater piany, a mianowicie białko, które pozyskujemy oczywiście z jajek. Jeżeli chodzi o temperaturę jajek to nie ma ona znaczenia. Jedyna różnica pomiędzy białkami wyciągniętymi prosto z lodówki i tymi w temperaturze pokojowej to to, że białka w temperaturze pokojowej szybciej się ubiją.

Na pewno większość z was wie jak oddzielić żółtko o białka i może pominąć tą część, ale dla tych którzy nie wiedzą oto trzy sposoby jak to wykonać.

  1. Rozbij jajko o krawędź miski lub za pomocą noża, tak aby tylko pękło. Następnie za pomocą obu dłoni rozdziel skorupkę nad miską na pół tak aby żółtko znalazło się w jednej z połówek. Przerzucaj jajko z jednej połówki do drugiej do momentu aż pozostanie samo żółtko, pamiętaj jednak, że czasami lepiej zostawić trochę białka przy żółtku niż gdyby żółtko miałoby wpaść do białka. Nawet niewielka ilość żółtka uniemożliwi ubicie sztywnej piany.
  2. Chwyć jajko do jednaj dłoń i rozbij do połowy o krawędź miski. Rozszerz lekko palce w drugiej dłoni nad miską i wylej na nią zawartość jajka. Białko powinno wpaść do miski, a w dłoni pozostać żółtko.
  3. Ostatni sposób to słynna butelka :) Jajko wybij na talerzyk, następnie przyłóż przy żółtku butelkę i ściśnij ją tak aby je wessała. Zawartość butelki wylej na drugi talerzyk. Sposób ten jest szczególnie przydatny kiedy, przy ostatnim jajko niechcący wrzucimy żółtko do pozostałych białek.
W zależności od tego do czego wykorzystujemy białka potrzebne będą jeszcze cukier lub mąką ziemniaczana.

Często w przepisach napisane jest aby dodać szczyptę soli do ubijanych białek. Jest to mit, bo sól nie pomaga w ubiciu białek, a wręcz przeciwnie, bo obniża jej stabilność. Przypuszczam, że wzięło się to stąd, że do wypieków często dodaje się sól po to aby "wydobyć z niego smak". Także jeżeli w przepisie jest napisane aby dodać sól, zróbcie to po wymieszaniu wszystkich składników.


UBIJANIE

 

Białka w trakcie ubijania
Kiedy mamy już zgromadzony sprzęt i białko w misce, możemy przejść do ubijania. Jeżeli ubijacie trzepaczką to nie ma problemu, ale jeśli wykorzystujemy do tego mikser to zaczynamy od najmniejszych obrotów. Kiedy już zacznie powstawać piana, przechylajcie co jakiś czas miskę aby sprawdzić czy piana trzyma się ścianki. Jeżeli się trzyma - gratulacje właśnie ubiłeś idealną pianą. Kontroluj ten moment, ponieważ przegapienie go i dalsze ubijanie sprawi, że powstałe pęcherzyki powietrza, które nadają strukturę zostaną rozbite i piana podpłynie wodą. Niestety jest to proces nieodwracalny i białek nie można ponownie ubić.

Jeżeli w przepisie musimy dodać cukru  do piany z białek, robimy to pod koniec ubijania, kiedy piana jest już gęsta. Cukier dodajemy stopniowo, po jednej łyżce. Pod koniec ubijania rozetrzyj pianę po między palcami. Jeżeli nie wyczuwasz grudek to znaczy, że piana jest gotowa. Prawidłowo ubita piana z cukrem lśni.

A co z mąką ziemniaczaną? Dodaje ją się często do bez w celu wzmocnienia piany. Po ubiciu białek, wsyp mąką ziemniaczaną i wymieszaj ją z pianą za pomocą drewnianej łyżki.

Widzieliście o tych wszystkich wskazówkach dotyczących ubijania piany? A może macie własne rady?

sobota, 12 sierpnia 2017

Gulasz

Kasza z gulaszem to jedno z tych tradycyjnych dań, które zna każdy, chociażby z domu rodzinnego. Gulasz powstał w IX wieku i było to danie spożywane przez węgierskich pasterzy. Początkowo jego składniki stanowiły jedynie mięso i cebula, dopiero później dodano paprykę, a aktualnie na całym świecie danie te podlega licznym modyfikacją. Tak naprawdę możemy dodać co tylko chcemy - pieczarki, pomidory czy marchewkę. Jeśli z kolei chodzi o rodzaj mięsa, to potrawa ta nie ma żadnych wytycznych. Możemy ją przygotować z dowolnego mięsa. W Polsce najczęściej przeznaczamy na ten cel mięso wieprzowe, które również pojawia się w moim przepisie.

Nazwa gulasz pochodzi od węgierskiego słowa gulyás, które oznacza pasterza. Te słowo z kolei wzięło się z wyrazu gulya co oznacza stado bydła. Co ciekawe na Węgrzech danie to równie często serwuje się jako zupę, o której zapewne nie raz słyszeliście.

Jako, że ostatnio jest moda na kasze (i bardzo dobrze, nie dość, że smaczne to do tego bardzo zdrowe) zachęcam was do wypróbowania tego przepisu. Kiedy następnym razem będziesz chciał sięgnąć po fix do gulaszu, przypomnij sobie o tym przepisie, a gwarantuje, że już nigdy nie kupisz żadnego gotowego gulaszu w proszku (bo po prostu nie jest on tak smaczny).

GULASZ

 



WSKAZÓWKI

  • Zawiesina to mieszanina mąki i zimnej wody. Do mąki dodajemy pomału wody cały czas ją mieszając aby nie porobiły się grudki.
  • Jeżeli podczas robienia zawiesiny lub wlewania jej do sosu porobiły się grudki to nic straconego. Przelej taką mieszaninę przez sitko o drobnych oczkach. Przelewaj ją partiami, cały czas mieszając.
  • Dodając suszone zioła do potrawy rozetrzyj je w dłoniach. Uwolnią wtedy cały swój aromat.

Składniki

  • 1 kg łopatki wieprzowej
  • 1 duża cebula
  • 650 ml wody
  • 2 listki laurowe
  • 4 kulki ziela angielskiego
  • 2 łyżeczki słodkiej papryki
  • 1 łyżeczka ostrej papryki
  • 2 łyżeczki suszonego majeranku
  • 2-3 ząbki czosnku
  • 4 czubate łyżki mąki
  • olej
  • sól
  • pieprz

Sposób przygotowania

  1. Mięso myjemy w ciepłej wodzie, osuszamy, następnie kroimy w kostkę o wymiarach 1-2x-1-2 cm.
  2. Pokrojone mięso oprószamy, solą, pieprzem i jedną łyżeczką słodkiej papryki.
  3. Cebulę, myjemy, obieramy, kroimy w półplasterki.
  4. Rozgrzewamy olej na patelni, następnie dodajemy pokrojoną cebulę i smażymy aż się zeszkli.
  5. Do cebuli dodajemy przyprawione mięso i smażymy aż się lekko przyrumieni. Przekładamy wszystko do garnka.
  6. Podsmażoną cebulę i mięso zalewamy wodą, dodajemy liść laurowy, ziele angielskie, pozostałą słodką paprykę, ostrą paprykę oraz przeciśnięty przez praskę czosnek. Następnie garnek przykrywamy przykrywką i dusimy na małym ogniu aż mięso będzie miękkie
  7. Z mąki sporządzamy zawiesinę (więcej o zawiesinie powyżej we wskazówkach). Mieszając sos wlewamy zawiesinę. Pamiętajmy o tym aby cały czas mieszać po to by zapobiec grudkom,
  8. Cały czas mieszając, gotujemy sos jeszcze przez chwilę na średnim ogniu.
  9. Zdejmujemy z gazu i dodajemy majeranek. 
Smacznego

środa, 9 sierpnia 2017

Letni deser "Ptasie mleczko"

Lubicie desery? Ja lubię, ale sama przygotowuje je rzadko, częściej piekę ciasta. Niedawno jednak naszła mnie ochota na jakiś słodki deser z owocami, więc przeglądnęłam lodówkę i wszystkie szafki, przejrzałam parę przepisów i z niczego wyszedł taki oto lekki deser, który smakiem przypomina ptasie mleczko. Deser ten jest na tyle uniwersalny, że możemy go przygotować praktycznie w każdym smaku i kolorze ponieważ podstawą jest galaretka i owoce.

Historia galaretki sięga XVIII wieku. Żelatynie, która jest podstawą galaretki nadawano smaku za pomocą cukru i soku cytrynowego. Z kolei aby nadać koloru dodawano soku z fiołków dla uzyskania koloru fioletowego, szpinaku dla zielonego, szafranu dla żółtego i koszenili dla czerwonego. Pierwszy przepis z wykorzystaniem galaretki został opublikowany w książce Hannah Glasse "The Art of Cookery". Była to receptura na angielski deser trifle.

Pierwszy patent na sproszkowaną żelatynę uzyskał amerykański wynalazca Peter Cooper w 1845. Jednak jeśli chodzi o stworzenie owocowej galaretki, którą znamy z naszych czasów to powstała ona w 1897 r, a za jej stworzenie jest odpowiedzialny Pearle B. Wait. N - przedsiębiorca z Le-Roy w stanie Nowy York. Razem ze swoją żoną stworzyli cztery smaki - cytrynowy, malinowy, pomarańczowy i truskawkowy. Swój produkt nazwali Jell-O, który dwa lata później sprzedali ich znajomemu Oratorowi Francis Woodwar. Od tej pory Jell-O jest wciąż produkowany i jest najpopularniejszą galaretką w Stanach Zjednoczonych.

To już tyle jeśli o historię. Czy was też ciekawi to w jaki sposób powstały pewne produkty czy potrawy? Bo mnie bardzo, dlatego co jak czas będę przy przepisach podawać krótką informację na ten temat.

PTASIE MLECZKO

  WSKAZÓWKI

  • Nie dodawaj do galaretki świeżego ananasa i kiwi. Ich enzymy uniemożliwiają ścięcie się galaretki. Jeżeli chcesz użyć tych owoców najpierw je zblanszuj lub użyj galaretki z agarem. Świeżego ananasa możesz zastąpić ananasem z puszki.
Składniki
  • 2 galaretki o dowolnym smaku
  • 150 ml śmietanki 30%
  • 2 łyżki cukru
  • 750 ml gorącej wody
  • garść dowolnych owoców
 Sposób przygotowania
  1.  Jedną z galaretek rozpuszczamy w 250 ml gorącej wody i odstawiamy aby trochę stężała.
  2. Schłodzoną śmietankę ubijamy razem z cukrem, a następnie dodajemy po łyżce tężejącej wcześniej przygotowanej galaretki. Całość miksujemy na gładką masę i rozdzielamy do 4 pucharków.
  3.  Pozostałą galaretkę rozpuszczamy w 500 ml gorącej wody i odstawiamy aby trochę stężała.
  4. Owoce myjemy, te które tego wymagają obieramy, następnie kroimy na mniejsze części i kładziemy na piankę z bitej śmietany w galaretki.
  5. Tężejącą galaretkę wylewamy na owoce i piankę. Całość wkładamy do lodówki. Gdy galaretka stężeje deser jest gotowy do spożycia.
Smacznego!

Jaki jest wasz ulubiony smak galaretki? 

niedziela, 6 sierpnia 2017

Kotlety z jajek

Pogoda ostatnio dopisuje. Aż za bardzo.Wskazówka termometru sięga coraz wyżej, a wszystkie okna pootwierane w domu nie pomagają w ochłodzeniu się. Nie wiem jak wy, ale ja przez te upały nie mam kompletnie apetytu. Jedyne co mogłabym jeść to lody i owoce, więc staram się wymyślać takie potrawy, które są lekkie i nie wymagają stania w kuchni. Jedną z takich potraw są kotlety z jajka. Są one delikatne w smaku, nie są ciężkostrawne, a ich przygotowanie nie jest pracochłonne. Dodajcie do tego młode ziemniaczki, surówkę ze świeżych warzyw i letni obiad gotowy. Możecie również podać je z maślanką i kefirem, to połączenie jest równie smaczne.

Kotlety z jajek możecie przygotować na drugie śniadania do pracy czy później podczas jesieni do szkoły. Na zimno smakują tak samo dobrze.

KOTLETY Z JAJEK

 



WSKAZÓWKI

  • Aby ugotować jajko na twardo wkładamy je do zimnej wody i gotujemy na średnim ogniu. Gdy woda zagotuje się, wtedy gotujemy jajka jeszcze przez 8-10 minut. Następnie schładzamy je zimną wodą.
  • Dodatek soli do wody w której gotują się jajka sprawi, że skorupka będzie łatwiej odchodzić.
Składniki
  • 11 jajek
  • 1 cebula
  • 1 czerstwa bułka pszenna
  • 1 pęczek szczypiorku
  • sól, pieprz
  • bułka tarta
  • olej
 Sposób przygotowania
  1. 10 jajek gotujemy na twardo, następnie obieramy je ze skorupki i przepuszczamy przez praskę lub ścieramy na tarce o drobnych oczkach.
  2. Bułkę pszenną zalewamy zimą wodą.
  3. Zagotowujemy wodę. Cebule myjemy, obieramy i kroimy w drobną kostkę. Pokrojoną umieszczamy na sitko i przelewamy wcześniej ugotowaną gorącą wodą, a następnie zimną. Wrzucamy do miski.
  4. Koperek myjemy i drobno siekamy. Wrzucamy do pozostałych składników
  5. Rozmiękłą bułkę dokładnie odciskamy i wrzucamy do masy.
  6. Dodajemy surowe jajko, sól i pierz. Całość dokładnie mieszamy. 
  7. Masę dzielimy na cztery część i z każdej formujemy po dwa kotlety. Obtaczamy je w bułce tartej.
  8. Rozgrzewamy olej i następnie smażymy kotlety do  momentu aż się zrumienią. Ściągamy je z patelni i gotowe.
Smacznego!